Kupujemy psa

 

 

  10 pażdziernika 2011 r. Prezydent RP podpisał nowelizację Ustawy o ochronie zwierząt. Ustawa weszła w życie 1 stycznia 2012 r. w związku z czym:

   "Po wejściu ustawy w życie zabronione jest rozmnażanie psów i kotów w celach handlowych, z wyjątkiem hodowli zwierząt zarejestrowanych w ogólnokrajowych organizacjach społecznych, których statutowym celem jest działalność związana z hodowlą rasowych psów i kotów."

W związku z wejściem w życie nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt, powstało wiele stowarzyszeń bez osobowości prawnej, aby można było sprzedawać  szczenięta. Przyjmują one w swoje szeregi rzeszę psów bez udokumentowanego pochodzenia i w związku z tym nie do końca będzie się można spodziewać, jak będą wyglądały następne pokolenia. Często zawierają w regulaminie hodowli zapis o  możliwości krycia suczki 3 cieczki pod rząd, czyli przez 1,5 roku praktycznie non stop będą w ciąży lub w trakcie odchowu szczeniąt (w porównaniu do ZKwP, gdzie regulamin przewiduje max. jeden miot w roku). Suczki hodowlane w takich stowarzyszeniach będą maksymalnie wyeksploatowane. Przed zakupem radziłabym o rozwagę i dokładne sprawdzenie pod egidą jakiego związku działa dana hodowla.

 

ZWIĄZEK KYNOLOGICZNY  w  POLSCE (ZKwP)  NIE  UZNAJE  RODOWODÓW  INNYCH  STOWARZYSZEŃ  KRAJOWYCH

ORAZ  ZAGRANICZNYCH  NIE  ZRZESZONYCH  W  FCI

czyli,

kupując psa w nowopowstałych stowarzyszeniach nie będziemy mogli zarejestrować go w ZKwP i brać udziału w organizowanych przezeń wystawach.

 

 Nigdy nie kupujmy psa pod wpływem chwili, nagabywań dzieci, czy przy okazji robienia zakupów na bazarze, giełdzie, pod wystawami psów rasowych. Dobrze zastanówmy się, czy podobająca się nam rasa odpowiada nam również pod względem psychiki. Nic bardziej niewłaściwego, jak zakup psa "z reklamy", czy z powodu mody na daną rasę. Musimy rozważyć, czy stać nas na utrzymanie, szkolenie takiego psa i ile jesteśmy w stanie poświęcić mu czasu. Nic bardziej niewłaściwego niż zakup psa pracującego, czy myśliwskiego i  zamknięcie go na wiele godzin samego w domu. Oczywiście możemy kupić sobie dużego psa, ale musimy po powrocie do domu mieć dla niego czas i ochotę na długie spacerki dla rozładowania nadmiaru energii, szkolenie, itp. Jeżeli nie mamy czasu lub ochoty na takie treningi nie kupujmy psa, może wystarczy nam kot lub akwarium z rybkami.

 

Nie dajmy się omamić sloganami w stylu:

* "to któryś tam z miotu i dlatego nie posiada rodowodu"- od początku lat dziewięćdziesiątych XX w. wszystkie urodzone w miocie szczenięta posiadają metryki.

* "rodzice nie byli wystawiani, bo właścicielowi trudno było się wybrać na wystawę, pies się męczy, itp."- nie jest trudnością udać się na trzy wystawy w swojej okolicy poświęcając na to w sumie 3 dni. I jak się to ma do odchowania miotu, któremu trzeba poświęcić dwa, a nawet według obecnych doświadczeń naukowych trzy miesiące- na odchów maluchów. Suczka się męczy na wystawach, a jak nazwać poród, połóg i odchowanie maluchów, jako czystą przyjemność. Zastanowiłabym się również, czy czasami rodzice nie są obarczeni wadami zdrowotnymi, charakteru, czy urody i dlatego niedopuszczone do hodowli przez Związek Kynologiczny. Hodowca psów rasowych musi posiadać dla swoich suk  wszystkie wymagane do hodowli badania, testy itd. potwierdzone wpisami do rodowodu lub na kartach przeglądu kwalifikacyjnego.

* "szczeniaki bez rodowodu są tańsze, a mnie nie jest potrzebny pies na wystawy"- zacznijmy od tego, że szczeniak bez rodowodu nie jest rasowy a jedynie "rasopodobny". Wielu się pewnie tutaj oburzy, jak to przecież jest "dokładnie taki sam" jak inni przedstawiciele rasy. Owszem może bardzo przypominać psa rasowego, ale pies rasowy oprócz zgodnego z wzorcem rasy wyglądem zewnętrznym musi również posiadać wiadomy, udokumentowany (poprzez rodowód) genotyp, czyli przekazywać dokładnie cechy swojej rasy dzieciom. O psie bez rodowodu nie można powiedzieć, że wiadomo jakie cechy mogą mieć jego dzieci i później następne pokolenia. Nawet jeśli hodowca pokazał nam na żywo lub na zdjęciach domniemanych rodziców szczeniaka nie mamy pewności, czy nie jest to przypadkowe krycie i szczeniak spełni w przyszłości nasze wyobrażenie o charakterze i wyglądzie przedstawiciela danej rasy. Szczególnie w przypadku psów ras obronnych radziłaby dużą ostrożność przy takich zakupach. Przy odrobinie wysiłku można znaleźć hodowcę, który nie sprzedaje swoich szczeniaków bardzo drogo lub kupić mniej rokującego wystawowo malucha. Mniej rokującego nie oznacza brzydkiego, dla większości nabywców niczym nie różni się on od pozostałych szczeniaków w miocie. Zastanówmy się również, kupując psa z pseudohodowli, czy nie będziemy musieli   później wydać o wiele więcej pieniędzy na leczenie zakupionego przez nas malucha.

* Rasowy szczeniak, to nie figurka, którą należy postawić pomiędzy zdobytymi przez niego pucharami na półce. Spokojnie może mieszkać z kochającymi go ludźmi, przez całe swoje życie, nie chodząc na wystawy. Kupując psa rasowego nie musimy go wystawiać i rozmnażać, ale mamy pewność, że wyrośnie na przedstawiciela swojej rasy, tak pod względem urody, jak i charakteru. Mamy większą pewność, że hodowca dołożył wszelkich starań, aby zmninimalizować ryzyko chorób genetycznych dobierając do rozrodu przebadanych rodziców.

*Pojawiła się ostatnio również pogłoska o rzekomej dezaktualizacji rodowodu jeżeli nie wystawiamy naszego pupila. Nie istnieje coś takiego. Raz wystawiony rodowód jest "ważny" przez całe życie psa. Możemy wrzucić go do szuflady i zapomnieć o jego istnieniu, jeżeli nigdy nie planowaliśmy brania udziału w wystawach. Rodowód jest tylko potwierdzeniem pochodzenia psa i wyszczególnieniem wszystkich jego przodków do 4 pokoleń wstecz oraz zapisem ich osiągnięć wystawowych, szkoleniowych i hodowlanych.

*Zrezygnowałabym również z zakupu szczeniaka w hodowli, która oferuje szczenięta z- i bez- prawa do rodowodu. Suczka kryta jest wówczas co cieczkę i niestety zbyt wyczerpana, aby urodzić zdrowe, mocne szczenięta. Dotyczy to zarówno szczeniąt z metrykami jak i bez.

   Jeżeli jeszcze kogoś nie przekonałam, zapraszam do obejrzenia strony o zasadach działania pseudohodowli.

 

Niestety jest to wersja amerykańska, ale polskie fabryki działają bardzo podobnie lub czasami nawet warunki w nich panujące są jeszcze gorsze niż w załączonym materiale. http://www.prisonersofgreed.org

Podjęliśmy decyzję o zakupie psa, wybraliśmy rasę

i co dalej...

Gdzie można bezpiecznie kupić rasowego psa?

Odpowiedź jest tylko jedna: rasowego psa kupuje się tylko od hodowcy. Jak go jednak znaleźć?

Najprościej jest skontaktować się z oddziałem Związku Kynologicznego w Polsce, gdzie nie tylko dowiemy się o adresy hodowców interesującej nas rasy, ale też poinformują nas, który z nich może mieć teraz szczenięta do sprzedania. Inną metodą jest sięgnięcie do czasopisma kynologicznego wydawanego przez Związek pt. "PIES" lub skorzystanie z informacji zawartej na stronie internetowej Związku Kynologicznego http://www.zkwp.pl

Przygotujmy się jednak na to, że w najlepszych hodowlach na szczenię określonej rasy trzeba czekać nawet kilka miesięcy.

Na wystawach obowiązuje zakaz sprzedaży szczeniąt!

Uwaga!

Kupowanie zwierząt "rasowych bez rodowodu" jest ryzykowne. Niektóre rasy, zwłaszcza modne, są często mnożone przez nieuczciwych pseudohodowców na zasadzie "byle z grubsza przypominało rasowe". Taki los spotkał np. yorkshire terriery, które kupowane pokątnie potrafią po dorośnięciu wcale nie przypominać yorka... Na dodatek psy bez papierów sprzedawane są bez jakiekolwiek gwarancji nie tylko ich przyszłego wyglądu czy cech psychicznych, ale nawet stanu zdrowia.

Kupując psa rasowego nie zapomnijmy o dokumentach!

Jeśli planujecie kupienie w najbliższym czasie rasowego psa, to powinniście koniecznie zapoznać się ze związanymi z tym formalnościami - błękitna krew waszego pupila ma swoje potwierdzenie na papierze.

Metryka, rodowód.....

Jeżeli rasowa, hodowlana suka pokryta reproduktorem tej samej rasy urodzi szczenięta, to będą one miały prawo do rodowodu i dopiero wtedy będą psami rasowymi. Kupując takie szczenię, otrzymacie od hodowcy metrykę, będącą na razie jedynym poświadczeniem rasowości waszego nowego przyjaciela. W metryce wydawanej przez oddział Związku Kynologicznego w Polsce - co potwierdzone jest pieczęcią, podpisem oraz  hologramem z emblematem ZKwP - znajdziecie imiona i przydomki rodziców szczeniaka, jego imię, przydomek (to rodzaj nazwiska- wszystkie szczeniaki urodzone w tej konkretnej hodowli mają jeden przydomek bez względu na rasę), numer tatuażu, nazwisko i adres hodowcy. Ten dokument, to jakby tymczasowy dowód osobisty - potwierdzenie, że szczenię jest rasowe, po konkretnych rodzicach, uprawnione do uzyskania rodowodu. Na jej podstawie i na wniosek właściciela psiaka zostaje wydany rodowód, który jest już ostatecznym dowodem osobistym waszego psa.

Rodowód jest zestawieniem przodków psa rasowego i zarazem gwarancją jego rasowości.

W rodowodzie znajduję się te same dane, jakie były w metryce, ale za to będzie wyszczególnionych więcej jego przodków - do czwartego pokolenia wstecz z ich osiągnięciami wystawowymi i szkoleniowymi. Znajduje się tam również nr PKR (pozycja w Polskiej Księdze Rodowodowej), nr rejestracyjny pod którym został zapisany wasz pies w oddziale ZKwP, emblemat FCI (międzynarodowej organizacji do której należy ZKwP) - ważne jeżeli będziemy wybierać się na wystawę.

W Polsce działają jeszcze inne organizacje/kluby niezrzeszone w FCI, ich rodowody nie są honorowane przez ZKwP i dlatego takiego psa nie można wystawiać na wystawach organizacji zrzeszonych w FCI.

Ww. organizacje obejmują margines hodowli psów rasowych i dlatego podane przepisy i dokumentacja dotyczą tylko Związku Kynologicznego w Polsce. Kupując szczeniaka od hodowcy należy zapytać do jakiej organizacji należy. Jeżeli chcemy w przyszłości wystawiać psa na wystawach- zakup szczeniaka z innej organizacji niż ZKwP mocno ograniczy nam tą przyjemność.

W związku z wejściem w życie nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt, powstało wiele stowarzyszeń bez osobowości prawnej, aby można było sprzedawać  szczenięta. Przyjmują one w swoje szeregi rzeszę psów bez udokumentowanego pochodzenia i w związku z tym nie do końca będzie się można spodziewać, jak będą wyglądały następne pokolenia. Często zawierają w regulaminie hodowli zapis o  możliwości krycia suczki 3 cieczki pod rząd, czyli przez 1,5 roku praktycznie non stop będą w ciąży lub w trakcie odchowu szczeniąt (w porównaniu do ZKwP, gdzie regulamin przewiduje max. jeden miot w roku). Suczki hodowlane w takich stowarzyszeniach będą maksymalnie wyeksploatowane. Przed zakupem radziłabym o rozwagę i dokładne sprawdzenie pod egidą jakiego związku działa dana hodowla.

                                                                                                                         Metryka                       Rodowód   (aby powiększyć proszę kliknąć w zdjęcie)

                               

                                                                                                                                                                         (awers)                       (rewers)

 

 

 

Powrót